Recenzje

[61] „Żywoty świętych” Leigh Bardugo – recenzja

Wszyscy ci, którzy zapoznali się z trylogią Griszów, pamiętają książkę, którą czytała Alina Starkov. Zwała się ona Żywoty świętych i opisywała religijnych bohaterów Ravki. Po wielu latach od opublikowania oryginalnej trylogii, Leigh Bardugo spisała teraz ową książkę-w-książce, tak, by każdy mógł się z nią zapoznać. Czy jednak warto?

Żywoty świętych to bardzo króciutka książeczka, zawierająca jeszcze krótsze historie. Każda opowiastka zaczyna się od całostronicowej ilustracji (narysowanej przez Daniela J. Zollingera), która jest powiązana z treścią historii o danym świętym. Następnie otrzymujemy ledwie parę stron zawierających daną opowieść, po czym przechodzimy dalej. Ten cykl powtarza się wielokrotnie.

Żywoty… utrzymane są w baśniowej stylistyce. Mamy tutaj nie tylko samych świętych i cuda, ale i np: demony lub inne wyzwania natury baśniowej, z którymi bohaterowie się mierzą. Czasy i miejsca akcji są częstokroć niedookreślone, a do takiej a nie innej stylistyki także bardzo dobrze wpasowuje się język, którym posłużyła się autorka. Nie jest on napchany szczegółami bądź zbyt rozległy i bardzo mi przypomina Baśnie braci Grimm. Nie ukrywam, że to bardzo ciekawy zabieg literacki i mi się spodobał.

Mam jednak wrażenie, że o ile baśniowość jest ok, o tyle skrótowość już nie. Kiedy większość historii w książeczce ma 2 lub maksymalnie 4 strony, ciężko o jakieś skupienie się na wydźwięku danej opowieści. Nim zaczniemy się wczuwać w daną baśń i jej morał, już następuje następne opowiadanie i tak w kółko Macieju. A czy baśnie nie powinny przede wszystkim stymulować do myślenia i mieć jakiś morał, pewną naukę i przemyślenie, które z nich wypływają?

Ciekawi mnie także koncepcja świętych i religii w świecie Bardugo. Wiem, że Ravka jest wzorowana na carskiej Rosji, ale brakuje mi w tym świecie – a zwłaszcza w tej książce – jakiegoś większego kontekstu odnośnie religii. Wynika (tak zasugerowano raz czy dwa), że w Ravce wierzy się nie tylko w świętych, ale i w jakiegoś Boga, ale jak wygląda jego kult? Czemu jest takie wielkie skoncentrowanie na świętych? Jak dokładniej wygląda ta religia i jej wyznawcy? Niestety, tych informacji brak, a przecież Żywoty świętych są książką mitologiczną danej wiary! Musimy mieć takie informacje, naprawdę musimy!

Jestem również ciekaw, jak wiele z tych historii rzeczywiście miało miejsce (w takiej bądź innej formie, wiadomo, że czas i wiara mogły wpłynąć na przekaz), a ile to po prostu wymysły. Świat Griszów jest magiczny i wiele mogło się w nim wydarzyć, ale także rządzi się swoimi prawami i historie opisane w książce często poza te prawa wychodzą. A może po prostu świat zmienił się wraz z czasem, lub w momencie, gdy czytamy trylogię Griszów, prawdziwa wiara religijna zamarła, a to ona była źródłem magii z kartek tej książki?

Podsumowując, co sądzę o Żywotach świętych? Ogólnie nie jest źle, ale mam wrażenie, że mogło być lepiej. Opowiastki o świętych Ravki czyta się szybko, ale niestety, wchodzą bez większych przemyśleń. Możliwe, że gdyby historie były nieco dłuższe, to dałoby radę się na nich skoncentrować, zamiast je traktować jak jakiś wymuszony kolektyw? Baśniowość książki na pewno jest pewnym plusem – przynajmniej w mojej opinii – ale w ogólnym rozrachunku jest to coś, co można przeczytać, ale niekoniecznie trzeba. Bardugo ma lepsze książki, co nie zmienia faktu, że ta jest miłym, nawet jeśli nie niezbędnym dodatkiem do trylogii Griszów. Nie jest to literatura, która zmienia życie o 180 stopni i redefiniuje pogląd na książki, ale można z nią miło spędzić dzień albo dwa. Może nie trzeba nic więcej?

Ocena: Yay! 4/5
Ocena: Yay! 4/5

DANE O KSIĄŻCE:

Tytuł: Żywoty świętych

Tytuł oryginału: The Lives of Saints

Autor: Leigh Bardugo

Stron: 127

Wydawnictwo: Mag

Rok: 2021

Oprawa: twarda

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s