Recenzje

[32] „Blada Śniąca” Samantha Shannon – recenzja

Blada Śniąca to prequel serii Czas Żniw. Poznajemy w nim młodą, niedoświadczoną Paige, gdy ta stawia swoje pierwsze kroki w kryminalnym podziemiu Londynu. Czy jej pierwsza przygoda warta jest tego, by się z nią zapoznać?

Akcja Bladej Śniącej jest dosyć prosta i jednowątkowa – w Londynie szaleje poltergeist, którego związanie sprawi, iż gang, któremu to się powiedzie, zyska dużo pieniędzy na aukcji duchów. Oczywiście, o wszystkim dowiaduje się Jaxon Hall, który wysyła za zjawą swoje Siedem Pieczęci. Dla Paige Mahoney jest to jej pierwsze prawdziwe zadanie jako członkini grupy, a także pierwsza okazja, by została przedstawiona innym jasnowidzom jako Blada Śniąca.

Pod względem tego, co się dzieje na kartach książki, otrzymujemy w miarę zrównoważoną zawartość. Jest tu i miejsce na dialogi – które kto jak kto, ale Samantha Shannon potrafi pisać – i rozwijanie relacji członków Siedmiu Pieczęci, trochę śledztwa i zastanawiania się nad motywacją i historią poltergeista, a także nieco bijatyk i przeciwstawiania się złośliwemu duchowi przy pomocy swoich nadnaturalnych mocy. Powiedziałbym więc, że niezależnie od tego, za co cenimy sobie Shannon i co przykuwa nas do jej twórczości, to Blada Śniąca nas nie rozczaruje.

Widać też w tej książce pewną ewolucję postaci Paige. Rzeczywiście, nie zna ona się zbyt dobrze na zasadach panujących w półświatku londyńskim, przez brak wyczucia pewnych osób i zrozumienia ich cech charakteru wpada w kłopoty, jest też na samym początku poznawania i opanowywania swojego wyjątkowego daru.

Myślę, że taka nieco bojaźliwa, niepewna swojej pozycji w Siedmiu Pieczęciach i pełna wątpliwości Paige do mnie trafia, nawet jeśli jest bardzo odmienna od tego, co doświadczyliśmy w Czasie Żniw. Patrząc na Bladą Śniącą w wieku lat 19, łatwo zapomnieć, że każdy gdzieś kiedyś zaczynał i stawiał swoje pierwsze kroki. Bardzo mnie cieszy, że Shannon jest świadoma tego faktu i potrafiła go dobrze ukazać.

Raduje mnie także ukazanie relacji Paige z innymi członkami jej gangu. Jaxon miał bardzo czarny PR w późniejszych częściach Czasu Żniw, widać to nawet na samym początku Zakonu Mimów i dzięki Bladej Śniącej nieco lepiej rozumiem jak wyglądały jego stosunki z swoimi podwładnymi, zanim zaczęło się to całe szaleństwo z Rafaitami. Zawsze także cieszy mnie więcej wątków Paige-Nick, i tu także je otrzymaliśmy, jest to więc z mojej perspektywy plus publikacji.

Podsumowując, oceniam Bladą Śniącą bardzo pozytywnie. Mam wrażenie, że pomysły Samanthy Shannon mają tendencje, by się rozrastać i rozszerzać z czasem (Czas Żniw obmyślano na 7 książek, a Zakon Drzewa Pomarańczy był małą cegłą), więc cieszy mnie, że autorka pokazała, że czuje się pewnie także w krótszych formach literackich i potrafi je odpowiednio stworzyć, tak, by czytelnik mógł się zachwycić. To kolejna już publikacja Shannon, która jest na naprawdę wysokim poziomie. Niewątpliwie polecam ja każdemu fanowi Czasu Żniw. Nie idzie się nią rozczarować.

Ocena: Wow! 5/5
Ocena: Wow! 5/5

DANE O KSIĄŻCE:

Tytuł: Blada Śniąca

Tytuł oryginału: The Pale Dreamer

Autor: Samantha Shannon

Stron: 117

Wydawnictwo: SQN

Rok: 2019

Oprawa: miękka

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s